Podróże, Zarządzanie czasem

Podróż dookoła świata, czyli jak spełniać marzenia.

Każdy ma tyle samo czasu.

Większość z nas miała w przeszłości lub wciąż ma marzenie, żeby wyruszyć w podróż dookoła świata. Często jednak kończy się tylko na bujaniu w obłokach wraz ze stwierdzeniem, że nie mamy czasu, na tak długą podróż i zazdroszczeniu tym, którzy akurat mogli sobie na taki krok pozwolić, tym samym pozbawiając się jakichkolwiek złudzeń, że jeszcze kiedyś nam się uda wyjechać. Stałam się autentycznie uczulona na stwierdzenie „nie mam na to czasu” w momencie kiedy uświadomiłam sobie, że wszyscy mamy dokładnie tyle samo czasu, zaś to, na co ten czas świadomie przeznaczamy jest zupełnie inną kwestią. Mówiąc, że nie mamy czasu na realizację marzeń, zupełnie nieświadomie pozbawiamy się szansy ich realizacji. Osoba, która właśnie odbywa podróż dookoła świata, nie zrobiła nic innego, jak tylko podjęła decyzję, że na taką wyprawę chce poświecić swój czas, spełniając tym samym, a raczej realizując swoje marzenie. Brawo dla niej!

Co Cię powstrzymuje przed realizacją marzeń?

Niezależnie od tego czy jeszcze studiujesz czy pracujesz w firmie od 5 lat, a może masz dzieci, które są jeszcze za małe na takie wyprawy, uwierz mi, że zawsze będzie coś, co możesz postrzegać jako przeszkodę w realizacji swoich marzeń czy wyznaczonych celów. Zawsze znajdziesz jakiś pretekst, aby powiedzieć sobie, że to jeszcze nie jest odpowiedni moment. Zrobię to, jak tylko napiszę magisterkę, jak tylko skończę projekt, jak dostanę podwyżkę, jak zmienię pracę, jak schudnę…jak, jak, jak.

Jeżeli nie zaczniesz działać od razu i z każdym dniem przybliżać się chociaż o krok do realizacji, istnieje ogromne prawdopodobieństwo, że po prostu tego nie zrobisz. Bez względu na to, ile będziesz o tym rozmyślać, ten idealny moment nie nadejdzie. Nie ma co się łudzić, nie istnieje w życiu coś takiego, jak odpowiedni moment, są tylko decyzje, które podejmujemy każdego dnia.

Jeszcze nie tak dawno patrzyłam na swoje życie przyjmując perspektywę przyszłości i za mało skupiałam swoją uwagę na faktycznym życiu, które dzieje się tu i teraz. Dużo rozmyślałam, jak to będzie pięknie, jak się przeprowadzę, jak skończę studia jak zapoznam nowych fajnych ludzi, za każdym razem czekając, aż to wszystko samo się wydarzy, nie podejmując przy tym żadnych działań. Jak możecie się domyślić, samo nic się nie zrealizowało.

Tak na prawdę, dezycję o mojej pierwszej dłuższej podróży podjęłam w pełnej złości, że w moim życiu nic się nie wydarza, nic nie dzieje się tak, jak widziałam to w mojej głowie. Rozumiejąc tym samym, że jeżeli nie wezmę spraw w swoje ręce, będę ciągle tkwić w tym samym miejscu, a moje wizje szczęśliwego, pełnego przygód życia, nigdy nie okażą się rzeczywistością. To był dla mnie przełomowy moment, gdzie ogromna ilość goryczy popchnęła mnie do podjęcia niemal natychmiastowych działań. Wzięłam się za szukanie pracy za granicą, aby zarobić na podróż, dość impulsywnie podjęłam decyzję o urlopie dziekańskim, a fakt braku kompana podróży nie powstrzymał mnie, aby zacząć pakować plecak. Po przepracowaniu kilku miesięcy, głównie jako opiekunka do dzieci, wylądowałam w Singapurze bez żadnego biletu powrotnego…, ale o tym napiszę kiedy indziej.


Czy przerwa w życiorysie spowoduje, że po powrocie nie znajdę pracy?

Nic bardziej mylnego.
W dzisiejszych czasach taka podróż budzi ogromne zainteresowanie i udowadnia, że posiadasz bardzo dobre cechy, dzięki, którym zrealizowałeś, tak duże przedsięwzięcie, jakim jest długa podróż. Rekruterzy i pracodawcy to także ludzie z marzeniami, którzy chętnie posłuchają Twoich historii, które w ich oczach mogą się okazać właśnie tym czynnikiem, dla którego zechcą Cię zatrudnić. Swoją pierwszą pracę po powrocie z Azji dostałam dzięki prezentacji na drugim etapie rekrutacji na temat mojej podróży czyli rocznej przerwy w moim CV.

Negatywne myślenie, o tym dlaczego nie możesz tego teraz zrealizować i ciągłe narzekanie odnośnie Twojego aktualnego stanu to tylko generator przeszkód w drodze do realizacji marzeń. Jeżeli masz cel, nie musi być to koniecznie podróż dookoła świata, musisz podjąć konkretne działania, aby już dzisiaj przybliżyć się do jego realizacji. Najlepiej zacząć od zapisania, tego co chcesz osiągnąć oraz co możesz robić każdego dnia, aby zacząć ten cel realizować. Zagłębiając się w tematy motywacyjne czy zarządzania czasem odnajdziesz ogrom informacji, mówiących o tym, że spisane cele mają większą szanse na realizacje.

Metoda 1%.

Jeżeli wiesz, co chcesz osiągnąć, odpowiedź sobie na pytanie, co możesz zrobić, aby dzisiaj zbliżyć się do realizacji swojego celu o cały 1%.
Przykładowo, jeżeli chcesz nauczyć się języka angielskiego, takim jednym procentem może być codzienne przyklejanie do ściany karteczki z nowym słówkiem.
Nie wydaje się czasochłonne, prawda? Patrząc na karteczki o wiele szybciej i łatwiej zapamiętasz nowe słowa, tym samym każdego dnia zdobywając mierzalnie zdobytą wiedzę.
Wracając do tematu podróży, możesz np. każdego dnia odkładać przysłowiową złotówkę do swojego słoika czy na konto oszczędnościowe lub po prostu podjąć się dodatkowych prac zarobkowych i zacząć odkładać dodatkowe pieniądze na ten jeden, konkretny cel.

Trzymam za Ciebie kciuki i pamiętaj, ze każdy dzień i małe decyzję mogą zmienić Twoje położenie i przybliżyć Cię do takiego życia, jakie chciałbyś przeżywać każdego dnia. Patronite

Udostępniaj:
0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments